Intryga
W
splątanej sieci
cudzych półsłów i spojrzeń
między
„przyjaciółmi”
którzy
wiedzą
swoje
i
mówią zbyt dużo
powietrze
gęstnieje
jakby ktoś
zawiązał je na supeł
szarpię
się —
zostają w dłoniach
strzępy
mojej
odwagi
gasną
oczy
myśl kruszy się
na drobne monety strachu
odpadają
skrzydła
zrobione z cudzych oczekiwań
i
tylko
ta jedna droga
bez sieci
ku
zwykłej
niespektakularnej
Prawdzie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz