![]() |
Śniegiem
posypało
i zrobiło się biało —
tak czysto,
jasno,
jakby ktoś posprzątał świat.
A
potem zawirowałeś
srebrzystym wiatrem,
otoczyłeś mnie,
uniosłeś
w szaleństwie zachwytu
barwnych słów.
Drżę.
Zrzucam
suknię ciszy
i oddaję się pieszczotom
dotyku Twoich warg
—
czerwienią rozkoszy,
pomarańczową czułością,
co
muskając pierś,
rumieni mnie.
Rozpalona
do światła
błękitu,
na dźwiękach harfy
mknę…

To wiersz o wysokiej jakości lirycznej — spójny, obrazowy, zmysłowy, nastrojowy.
OdpowiedzUsuńNie jest ani przesadnie patetyczny, ani nazbyt dosłowny. Posługuje się barwami i muzyką, by opowiedzieć o rozbudzeniu emocjonalno-zmysłowym.
Ma poetycką elegancję i wyczucie stylu. Tyle ode mnie. Pozdrawiam T.