Moja dłoń – źrenica.Policzek.Muśnięcie wiatru.Woń rzeczywistości.
Dotykam słów –mądrychi chwiejnych.
Twoje miłosne spojrzeniei brzmienie muzykirozszerzają przestrzeń,prowadzą na barwnełąki sensu.
W tym terazczuję,że jestem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz